wtorek, 25 marca 2025

Od Daisuke CD Haru

 Trochę nie rozumiałem, jaki miał z tym problem. Ja tu zawsze będę na niego czekać, nigdzie nie ucieknę, zaakceptuję ten fakt, że teraz nie będę mieć jego uwagi. O mamę nie mogę być zazdrosny, no i jestem przecież wyrozumiały. Co jak co, ale doskonale wiem, jak wiele ma do nadrobienia z tą kobietą. Gdybym ja miał taką szansę, spędzałbym z mamą mnóstwo czasu. To się jednak nigdy nie stanie, ale Haru ma tą szansę i niech korzysta. 
– Nie martw się i idź do swojej mamy. Mnie jeszcze będziesz miał dość, a z mamą musisz nadrobić ten czas – odpowiedziałem, uśmiechając się do niego lekko, by zachęcić go do tego pomysłu. 
– A może spędzimy czas razem? We trójkę? – zaproponował, czym mnie trochę zaskoczył. 
– We trójkę? Przecież to twoja mama, tak właściwie, więc nie wiem, co ja mam do tego – odpowiedziałem, trochę tak nie do końca pewien, czy to dobry pomysł. Ja wiem, że chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, ale czasem warto odpuścić. Ja naprawdę zły na niego nie będę. 
– Jako, że my jesteśmy małżeństwem, jest także twoją rodziną. Zresztą, zawsze jest ciekawa wybranka mojego serca – wyszczerzył się głupio, na co pokręciłem z niedowierzaniem głową. 
– Trochę rozmawialiśmy, jak walczyłeś ze swoimi emocjami, ale czy jest mnie jakoś ciekawa, to bym nie powiedział – stwierdziłem troszkę niepewnie, nie za bardzo rozumiejąc, czemu miałaby być mnie ciekawa. Chyba wszystko, co wiedzieć o mnie powinna już wie. Co więcej mogłaby jeszcze chcieć wiedzieć? 
– Jest, oczywiście, że jest. Jest ciekawa, jak się poznaliśmy, jak się nam żyje razem... Tak, to dobry pomysł, byśmy do niej oboje poszli – stwierdził, chwytając mój nadgarstek. 
– Ale to powinienem się jakoś prezentować, a się nie prezentuję – stwierdziłem, chyba odrobinkę panikując. Czy on widział moje włosy? Zostawiłem je samym sobie, bo byłem pewien, że do nikogo nie będę zaglądał. Poza służbą, ale oni już nie raz mnie widywali w takim stanie. 
– Jak to nie? Wyglądasz cudownie. Zresztą, to tylko moja mama, nie musisz się niczym przejmować – stwierdził, wyciągając mnie z pokoju. 
Nie czułem, by to był jakiś specjalnie dobry pomysł, ale widziałem, że Haru już się nie mógł doczekać tego spotkania we trójkę. Trochę nie rozumiałem, jaki jest cel tego, i czy będziemy mieć jakieś wspólne tematy; on może opowiadać o swoim życiu, ona o swoim i będą nadrabiać zaległości. A co ja mam tam mówić? Albo o czymś opowiadać, by zaciekawiło to wszystkich? 
– No już, przecież ją znasz, nie ma co się stresować – usłyszałem w pewnym momencie. Zaskoczony przeniosłem wzrok na męża, który nagle zatrzymał się i odwrócił w moją stronę. 
– Ja się nie stresuję – burknąłem, poprawiając nerwowo włosy. 
– Właśnie widzę. Wdech, wydech, i spokojnie. Będzie miło – złożył delikatny pocałunek na moim policzku, uśmiechając się do mnie przyjemnie. 
– Na pewno chcesz spędzać z czas we trójkę? Nie obrażę się za to, że chcesz spędzić czas tylko z nią – zapytałem, tak dla czystej pewności. 

<Piesku? c:>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz