piątek, 28 marca 2025

Od Haru CD Daisuke

A on jak zwykle swoje, ja czasem go nie rozumiem, jak może uważać, że nie jest urodziwy? Przecież jest piękny i taki wręcz idealnie, co mu nie pasuje? Czasem trudno mi to wszystko zrozumieć. Ciągle przecież mu powtarzam, że jest piękny, ale on, on nie zwraca na to uwagi, ciągle uważając, że mógłby być lepszym, że kiedyś był piękniejszy, a tak naprawdę nic się nie zmieniło. No dobrze może ma te blizny na ciele jednak, czy mi to przeszkadza? Absolutnie nie, to tylko blizny nie mają dla mnie najmniejszego znaczenia. Żaden człowiek nie jest idealny, czy tego chce, czy nie i tak samo jest z nim, nie jest idealny dla całego świata, bo nie da się być idealnym dla całego świata, ale jest idealny dla mnie i chyba to powinno być dla niego najważniejsze, powinien więc akceptować to, co do niego mówię, a nie próbować mówić mi, że jest inaczej. Po co to tak naprawdę? Przecież powinien powiedzieć, po prostu dziękuję, doceniam to, że mnie takiego widzisz. No nie wiem cokolwiek, po prostu zauważyć w sobie to, co ja w nim widzę, a ja widzę go jako najpiękniejszego na całym świecie i nic ani nikt tego nie zmieni.
– Mógłbyś chociaż raz podziękować za to, że doceniam twoje piękno, a nie ciągle powtarzać, że coś jest nie tak – Upomniałem go. Chcąc, aby, chociaż docenił to, że się staram, bo w końcu wcale nie muszę i oczywiście jestem tego świadom, ale chcę spróbować mu przyjemność, chociaż z takim nastawieniem, to nie wiem, czy ma to w ogóle jakichkolwiek sens, skoro i tak tego nie docenia i skoro, i tak uważa, że jest z nim coś nie tak, to po co mam powtarzać, że jest piękny? Znowu, jednak jeśli nie będę mu powtarzał, mu, że jest piękny, to się obrazi i wcale lepiej, a nie łatwiej mieć nie będę.
Czasem jest z nim trudniej niż z kobietą, mimo że jest mężczyzną.
– Mówię, że coś jest nie tak dlatego, że faktycznie jest coś nie tak, nie oczekuje, żebyś mnie chwalił – A w to akurat nie wierzyłem, on wręcz obraża się na mnie, kiedy nie zwracam uwagi na jego wygląd, dlatego jego słowa akurat nie są prawdziwe i doskonale zdaję sobie z tego sprawę.
W to jednak sytuacji nie chciałem się z nim kłócić, bo wiedziałem, do czego może dojść, a nie chcę się z nim kłócić, bo wiem, jak możesz się to skończyć. A przecież jutro ostatni dzień idę do pracy przed moim wolnym i przed pełnią, w której na pewno będę go potrzebował, dlatego teraz lepiej go nie denerwować.
Nie odpowiedziałem, skupiając się na przygotowaniu wraz z mężem kąpieli, która już po chwili była gotowa.
Daisuke jako pierwszy wszedł do środka, a ja tuż, zanim, musząc zdjąć z siebie ostatnie ubrania, które nie były mi na tę chwilę potrzebne.
Wspólna kąpiel spokojna, a mimo to bardzo przyjemna, umyliśmy swoje ciała, mój mąż ogolił należący do mnie zarost, który tak bardzo mu przeszkadzał, aby już po tym móc wspólnie położyć się do łóżka, przytulić i pójść spać, bo tylko tego było nam w tej chwili jeszcze potrzeba.

<Paniczu? C:>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz