poniedziałek, 31 marca 2025

Od Haru CD Daisuke

No to się faktycznie wkopałem, bardzo nie chciało mi się wstawać, nie wspominając już o przygotowaniu nam kąpieli, czy to musiało być już teraz? Tak bardzo mi się nie chciało, no ale co miałem zrobić? Powiedzieć mu nie? Nie mogłem tego zrobić, tym bardziej że jeszcze przed chwilą powiedziałem mu o braku lenistwa, było przyjemnie, było fajnie i co teraz? Teraz trzeba wstać i przygotować nam kąpiel, tak aby uszczęśliwić męża, który bardzo tego potrzebuję.
– No dobrze, już wstaje – Od niechcenia podniosłem się z łóżka, idąc do łazienki bez niepotrzebnych ubrań, zresztą, po co, by mi one były? Przecież i tak zaraz musiałbym je zdjąć, a w to nie chciałoby mi się bawić.
Przygotowałem nam gorącą kąpiel, dbając o wszystkie szczegóły, nie zapominałem o jego ulubionych olejkach, która tak bardzo lubił, przygotowałem mu również jego ulubione płyny, którymi lubił się myć oczywiście i ja lubiłem korzystać z tych płynów, chociaż musiałem przyznać, że czasem zapachy, które wydobywały się z nich, były ostre, zbyt ostre jak na mój gust.
Po przygotowaniu kąpieli opuściłem łazienkę, zerkając na mojego męża, który siedział na łóżku, wyczekując mojego powrotu.
– Zapraszam do kąpieli, wszystko dla mojego pięknego pani jest już przygotowane – Odparłem, otwierając szerzej drzwi, gestem ręki, zapraszając go do środka.
– No i najwyższa pora, zdecydowanie zbyt długo kazałeś mi czekać – Zadowolony podszedł do mnie oczywiście, udając odrobinę obrażonego, bo jak to tak kazać mu czekać, przecież tak nie można, miałem to zrobić w kilka sekund, aby go uszczęśliwić, no cóż, niestety tak to nie działa, czasem trzeba uzbroić się w cierpliwość. Oczywiście wiem, że tylko sobie żartuję, dlatego nie biorę tego na poważnie, przymykając oko na jego słowa.
Uśmiechnąłem się do niego, nie odpowiadając nic na jego słowa, bo i po co bym miał? Zrozumiałem doskonale, że sobie żartuję i on wiedział, że ja o tym wiem, dlatego po prostu zaprosiłem go do łazienki, gdzie wspólnie zaczęliśmy gorącej kąpieli.
Oczywiście umyłem jego piękne ciało, aby on nie musiał nadwyrężać swoich pięknych dłoni, mogę się mu przydać do czegoś innego, zapewne dziś znów w nocy będzie ciężko pracował umysłowo, podpisując jakieś dokumenty, wciąż tak naprawdę nie rozumiem, po co to robi, bo przecież za dnia może pracować, a nocą spać, dlaczego zmienił swój tryb życia? Jak twierdzi, bo chcę spędzać ze mną czas, natomiast w rzeczywistości, gdyby tak się temu bliżej przyjrzeć nie spędzę ze mną czasu, bo obaj śpimy. Więc nie różni się to niczym od tego, jak gdyby pracował za dnia, a spał nocą. Z drugiej jednak strony doskonale rozumiem, że nie potrafi beze mnie spać tak jak i ja nie potrafię spać bez niego, jednakże, jeśli bym musiał, padłbym ze zmęczenie i tak za długo nie pozwoliłoby mi trzymać się na nogach.
– Nie wolisz dziś odpoczywać nocą, a jutro sobie popracować? – Zaproponowałem, gdy umyłem jego piękne ciało.
– Doskonale wiesz, że nie mogę, będę dziś pracował, aby za dnia trochę odpocząć, a potem spędzić z tobą czas poza tym Ktoś musi jeszcze nas spakować – No tak, oczywiście, że o tym zapomniałem, jak zawsze zostawiam wszystko na ostatni moment.
– No tak, ktoś musi to zrobić, jak dobrze, że mam tak fantastycznego męża, jak ty – Ucałowałem go w czoło, przytulając do siebie jego piękne i bardzo smukłe ciało, które tak bardzo kochałem. - Chociaż wiesz, tak teraz się zastanawiam czy to w ogóle dobry pomysł, a co jeśli te wampiry znów się pojawią? Nie wiem, czy powinniśmy ryzykować, tym bardziej twoim życiem i zdrowiem - Dodałem, przypominając sobie o tych krwiopijcach.

<Paniczu? C;> 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz