środa, 12 listopada 2025

Od Serathiona CD Eliana

Stałem w milczeniu, śledząc go wzrokiem. Musiałem przyznać, że zrobił na mnie wrażenie i to pozytywne.
Co miałem w tej chwili zrobić? Pójść za nim? W zasadzie czemu nie. W końcu nic mnie to nie kosztowało. Ruszyłem więc za nim, choć dopiero po kilkunastu minutach, dając mu czas, by dotarł do sypialni i skorzystał z łazienki. Plan był prosty, pojawić się, gdy będzie brał kąpiel...
Jak postanowiłem, tak też zrobiłem. Wszedłem do łazienki, gdy on właśnie relaksował się w wannie. Na moich ustach od razu pojawił się uśmiech, trudno było oderwać wzrok od jego sylwetki.
- A ty co, bawisz się w podglądacza? - Zapytał, gdy tylko mnie zauważył, siedzącego na blacie.
- Cóż, sam mnie zaprosiłeś - Odparłem z lekkim uśmiechem. - Pomyślałem więc, że wpadnę z wizytą. - Przypomniałem mu, ukazując swoje białe lśniące kły.
Mój towarzysz przez chwilę przyglądał mi się z uwagą, a muszę przyznać, to spojrzenie naprawdę mi się podobało. Było intensywne, ale zarazem przyjemne.
- A więc będziesz mnie teraz podglądał? Tak po prostu? - Zapytał, unosząc brew w zabawny sposób. Patrzył na mnie tak, jakby w każdej chwili miał zaprosić mnie do wspólnej kąpieli.
- Tak, będę - Odpowiedziałem z uśmiechem. - Popatrzę sobie na twoje doskonałe ciało, a ty nic nie możesz nic z tym zrobić - Wymruczałem, oblizując usta gdy jego mięśnie tak pięknie pracowały przy każdym nawet najmniejszym ruchu, ależ czułem podniecenie, chyba zaczyna mi się ten człowiek podobać. I to nie tak jak podobać mi się powinien.
- Cóż, może i nie mogę ci zabronić Różyczko - Odparł z lekkim uśmiechem - Ale mogę cię zaprosić do wspólnej kąpieli. - Kuszące, muszę przyznać. Ale dziś zdecydowanie nie był mój dzień na takie zabawy, zawsze lubiłem omijać wodę i tym razem również chyba sobie odpuszczę.
- Podziękuję - Powiedziałem spokojnie. - Wolę cię obserwować z tego miejsca. To wydaje się… bardziej sprośne. A ja lubię takie zabawy - Wiem, wiem czasem jest we mnie tego zboczeństwa trochę za dużo. Ale co ja poradzę, że właśnie to tak mnie kręci? Z resztą mu też nie zdaje się to przeszkadzać, gdyby tak było już by się dawno stąd wyniósł a on mimo wszystko jest tu ze mną i co więcej specjalnie mnie nakręca. I niech mi tylko potem nie mówi że go to w ogóle nie kreci.
- To już twoja sprawa, ja tylko zaprosiłem. Byś potem nie mówił, że coś ci nie pasuje - Stwierdził mężczyzna, wzruszając ramionami. Nie przejął się moją odpowiedzią i wrócił do pielęgnacji swojego ciała.
Westchnąłem cicho, wciąż obserwując go. Może to i było trochę zbyt śmiałe, ale mnie odpowiadało. Czułem się dobrze i nie zamierzałem tego zmieniać. Podniecało mnie to i to bardzo.
Po chwili Elian wyszedł z wanny, stając przede mną w całej okazałości. Trudno było oderwać wzrok, naprawdę był przyjemny dla oka.
- Może zamiast się tak gapić, przydałbyś się do czegoś? - Zapytał, rozglądając się w poszukiwaniu ręcznika, którym mógłby się okryć.
- Ależ oczywiście, do usług, człowieku - Odpowiedziałem z lekkim uśmiechem, podchodząc bliżej i podając mu ręcznik, leżący jeszcze przed chwilą na blacie obok mnie.

<Człowieku? C:> 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz