piątek, 2 sierpnia 2024

Od Haru CD Daisuke

To było troszeczkę dziwne, czy on wstał dziś lewą nogą? Bo właśnie tak się zachowuje, nie powiedział mi ani dzień dobry, ani nie pokazał, że cieszy się z mojej widoku, ewidentnie coś go dziś ugryzło.
– Też się cieszę, że cię widzę, co cię dziś ugryzło? – Zapytałem, przyglądając mu się z uwagą i brakiem zrozumienia.
– Nie odpowiedziałeś mi na pytanie – Mruknął, wciąż nie mówiąc mi niczego miłego, zachowując się trochę tak, jakbym już zrobił mu krzywdę, a przecież nic nie zrobiłem tylko wstałem, to chyba żaden grzech.
– A co miałem ci powiedzieć? Wczoraj mówiłem ci, że jadłem dobre jedzenie i trochę sobie pozwiedzałem, co jeszcze chciałbyś usłyszeć? – Zapytałem, niczego nie rozumiejąc, o co mu tak właściwie chodzi.
– Z nikim nie rozmawiałeś? – Dopytał, rzucając mi podejrzliwe spojrzenie, którego nie do końca rozumiałem.
– Rozmawiałem, ale co w związku z tym? – Nie rozumiałem jego zachowania, coś dzisiaj ewidentnie z nim nie tak.
– Dlaczego mi o tym wczoraj nie powiedziałeś? – Jego zdanie zabrzmiało na bardzo obwiniające trochę tak, jakby był na mnie za to zły lub o coś mnie oskarżał.
– Nie sądziłem, że to jest takie ważne, rozmawiałem z ludźmi o jedzeniu i festynach nic poza tym – Stwierdziłem, wciąż nie rozumiejąc o co mu chodzi
– Gdyby tak było od razu byś mi to powiedział – A on wciąż swoje, co jest z nim dziś nie tak?
– Chwileczkę, czy ty sądzisz, że nie mówię ci o tym, dlatego że byłbym w stanie cię zdradzić? – Musiałem o to zapytać, łącząc wszystkie fakty, które właśnie na to wskazywały.
– Nie wiem, gdybyś naprawdę nie chciał mnie zdradzić powiedziałbyś mi, co się wczoraj wydarzyło w mieście – To była trochę przesada, najpierw sam każe mi wyjść z domu, a potem zachowuje się, tak jakbym zrobił mu coś złego, dlatego że wychodzę z tego domu, w dodatku, uważając, że prawdopodobnie go zdradziłem, teraz to już naprawdę przegina.
Jeśli tak ma to wyglądać, to ja chyba nie chcę z nim już więcej rozmawiać, niech się zastanowi nad tym, co mówi i robi, a później obwinia mnie o coś, czego nie zrobiłem.
– Twoje zachowanie jest bardzo głupie, sam każesz mi wyjść w domu, świetnie się bawić co robiłem. A teraz w zamian za to obwiniasz mnie o zdradę, która nie miała miejsca? Powinieneś się zastanowić nad tym, co robisz i Powinieneś się zastanowić nad tym, co mówisz, bo jeśli nadal będziesz się tak zachowywać ta podróż nie będzie miała najmniejszego sensu – Starałem się być spokojny, bo przecież wiem, jaki jest, ale jak mam być spokojny, kiedy zachowuje się tak jak się zachowuje.
– Sam sobie na to zasłużyłeś, ukrywasz przede mną co robiłeś w mieście, a ja mam prawo mieć z tego powodu podejrzenia – A on znów swoje jak on mnie denerwuje, następnym razem, gdy będzie chciał, abym wyszedł bez niego, nie zrobię tego, nawet jeśli będzie, będzie milczał cały dzień.
– Wiesz co, nawet nie chcę o tym z tobą rozmawiać zachowujesz się głupio po prostu głupio – Stwierdziłem, stawiając śniadanie na stole – Smacznego – Burknąłem, wychodząc z kuchni, idąc do łazienki, gdzie musiałem wziąć chłodną kąpiel, aby trochę ochłonąć.

<Paniczu? C:> 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz