poniedziałek, 9 października 2023

Od Haru CD Daisuke

 Dni mijały, a ja czułem się coraz to lepiej, żebra przestały mnie już boleć i jedynym moim problemem była dłoń, która nie wracając do zdrowia, wygląda okropnie i jeszcze do niczego się nie nadaje, nie mogłem nią niczego trzymać, z powodu braku w niej czucia, a to wszystko bardzo mnie martwiło, jak mam wrócić do pracy? Jak wrócić do domu gdzie czekać mnie będą obowiązki? Trochę się tego boję, nie wiem, czy podołam, ale z drugiej strony mam jakieś wyjście? Co prawda Daisuke mówił mi, że mógłbym tu zostać, ale czy powinienem? No nie, on ma swoje życie, ja mam swoje, pomógł mi, jestem mu za to bardzo wdzięczny, ale nie mogę tu mieszkać, nie chce być ciężarem dla niego, w końcu jesteśmy tylko kolegami z pracy, którzy spotykając się na przygodny seks, nie mogę nic więcej od niego oczekiwać, a nawet nie chce oczekiwać, teraz gdy jestem już w lepszym stanie, mogę już wrócić do domu z Kodą, który akurat wydaje się zadowolony z towarzystwa innych psów i tak szczerze mówiąc, nie wiem, czy będzie chciał ze mną do domu wracać, chociaż może, w końcu cieszy się na mój widok, a to chyba oznacza, że bawet mnie lubi albo tylko ja sobie to wmawiam, sam już nie wiem..
Od samego rana, gdy tylko się najadłem, bardzo dobrym śniadaniem chciałem wracać do domu i pewnie bym to zrobił, gdyby nie to, że Daisuke nie było, z tego, co wczoraj mi mówił, chciał abym został, i przemyślał swoją decyzję aż do jego powrotu, ale ja już wszystko przemysłem chce wracać do domu, tam jest moje miejsce już i tak ostatnio babcia Daisuke mnie odwiedziła. Prosząc, abym dał mu spokój, tylko czy ja mu coś robię? Kobieta chce, abym urwał z nim kontakt, ale jak, dlaczego i po co? Nie chce tego robić, lubię z nim spędzać czas, nawet jak jest wredną mendą, która lubi zachodzić mi za skórę, ponadto razem pracujemy, ja nie wiem, czy dałoby się nas rozdzielić, tak jak chce tego jego babcia, no i teraz pytanie, czy powinienem mu o tym mówić? Czuje, że nie, gdyby się dowiedział, na pewno by się delikatnie mówiąc, zdenerwował na babcie, a ja nie chce, aby się z nią kłócił tylko i wyłącznie z mojego powodu.
Rozmyślając sobie tak nad tym, zwróciłem uwagę na otwierające się drzwi, za którymi pojawił się Daisuke.
- Dzień dobry - Przywitałem się, a na moich ustach pojawił się szczery uśmiech.
- Dzień dobry widzę, że decyzją została już podjęta - Powiedział, zamykając za sobą drzwi, wchodząc w głąb pokoju.
- Tak, chce wrócić do domu, tu jest naprawdę przyjemnie, ale chyba pora wracać do siebie, nie lubię być niczym ciężarem - Stwierdziłem, czym lekko go zaskoczyłem. Ja zdaję sobie sprawę, że inni na moim miejscu do domu to by wrócić nie chcieli, ale ja jestem innymi ludźmi i nie potrzebuję tych wszystkich wygód, które on ma.
- Ciężarem? Ktoś ci tak Powiedział? - Zapytał, unosząc jedną brew ku górze.
- Nie, ale wiesz, jestem tu dwa miesiące, a wszystko kosztuje, dlatego lepiej, abym wrócił do domu - Wytłumaczyłem, wstając z łóżka, nareszcie mogąc normalnie się poruszać, rany jak mi tego brakowało..

<Daisuke? C:>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz